zdjęcia wędzarni i grili

Czytasz wypowiedzi znalezione dla hasła: zdjęcia wędzarni i grili




Temat: Sprzedam jachtową wędzarkę do ryb
Zasada jest niezwykle prosta. Na dno pojemnika wsypujemy garść tzw. zrębków wędzarniczych. Wstawiamy kratkę-ruszt na której układamy przygotowaną wcześniej rybę. Zamykamy pokrywkę. Całość ustawiamy np. na palniku butli gazowej, który powinien "świecić" jak najmniejszym płomieniem. Wędzenie można przeprowadzić nawet w domu przy włączonym wentylatorze okapu kuchennego ponieważ dym wędzarniczy praktycznie nie wydostaje na zewnątrz wędzarki. 30-40 dkg pstrąga wędzi się około 15-20 minut. Pierwowzorem produkcji ( jestem współproducentem wędzarki ) była rosyjska "rybokoptiułka" sprzedawana na tzw "rynku". Dodatkowym atutem jest fakt że jest to urządzenie wielosezonowe ( pierwowzór używam już 10 lat ), które można też wykorzystać jako grill ( po zdjęciu pokrywki ) więcej szczegółów p. http://www.czarterjachtu.pl/wedzarka/wedzarka.html



Temat: remont, przeprowadzka i inne kataklizmy
Dziękuję Żużaczku. U mnie podobnie wygląda. Od dwóch dni układają kostkę brukową. Jak zrobię zdjęcia to wstawię. Z tą kolumną to fakt. Sporo takich projektów. Drugi modny detal to okrągłe okienko. W moim też takie było, do czasu jak je zobaczyłam Zniknęło natychmiast. Kolumna trochę utrudnia urządzenie tarasu, ale już się przyzwyczailiśmy. Klinkier to rzecz gustu. Nam się bardzo podoba, to właściwie cegła. Zależało nam na tradycyjnym wyglądzie domu. Tak tez zamierzamy go urządzić, żeby było miejsce na meble po prababci, zdekompletowane filiżanki po babci i portret dziadka z łagru. Obok budują dom przyjaciele z trójka dzieci, więc musi byc przyjazny dla maluchów. Dlatego np. ścieżki maja wymuszony kształt, żeby dzieciaki mogły jeździć samochodzikami na rowerkach w koło domu A dla dorosłych w ramach atrakcji grill z wędzarnią. Niedaleko jest jezioro i małżon zamierza łowić i wędzić ryby





Temat: Zlot w Kurniku - wspomnienia
UPSSSSSSS!!!!!!
Jakie zaćmienie umysłu!
Muszę dodać ,że bardzo ale to bardzo dzielnie pomagał chłopakom w obsłudze grilo-wędzarni ,w wydawaniu porcji mięska człowiek z wędliniarskiej braci-JacekB (taki ma nick).
Mimo deszczu dzielnie rozdawał porcje.Poświęcił się do granic a poza tym zrobił fantastyczna szynkę(na zdjeciach uwidoczniona!
JackuB...sorki za niepamięć ,ale wszystko takie gorące..co rusz to mi się cos przypomina



Temat: IV. Lista osób chętnych do uczestnictwa w czwartym kursie
witam,

półtora roku czytania stronki, pół roku "po rejestracji" - czas się zatem ujawnić i zacząć coś działać.

Kilka słów o sobie:
Półmieszczuch z podwarszawskiego Legionowa.
z wędzeniem związany od lat ... ho ho ... może dziesięciu?
Alergie dzieci zmusiły mnie do (o ironio losu!) normalnego odżywiania się.
Własna grilo-wędzarnia klinkierowa, ale zdjęć nie wstawię, bo na wiosnę idzie na odstrzał i stawiam nowy mebelek wg Waszych inspiracji i własnych przemyśleń/modyfikacji.

No i pytanko: czy jest szansa jeszcze na kwietniowy termin się wcisnąć (dwie osoby, bo jeszcze przyjaciel, też zadymiacz, chętnie by skorzystał).



Temat: ogrodeczek neny
Ja mam "grill-kominek-wędzarnię" murowany przez murarza amatora. Zdjęcia niestety nie mogę wstawić bo nowiutki aparacik zastrajkował. Mam zdjęcia ale wykonane że tak powiem w poprzedniej epoce fotografii.
Pomysł takiego grilla świetny ale u mnie niestety lokalizacja jest dość niefortunna i zbyt daleko od tarasu czyli miejca biesiadowania. Zauważyłam to gdy ja miałam dyżur przy grilu. Dlatego też od dłuższego czasu używamy go jedynie jako wędzarni - kurczaczki i rybki wędzą się super. A grilujemy tak jak Basia...
Tak więc ja radzę : żeby nie izolować towarzysko "operatora" grila - jak najbliżej stołu i ludzi przy nim zgromadzonych.



Temat: Proszę o pomoc w budowie wędzarni...
Bardzo dziękuję wszystkim za szybkie i konkretne odpowiedzi.

Wiem, żę przewód dymowy powinien być większy, ale nie mam zbytnio jak go zrobić inaczej. To będzie wędzarnia razem z grilem i wszystko razem w altanie. Nie chce aby zajmowało dużo miejsca, a zarazem chcę aby było estetyczne i tworzyło pewną całość. Wszystko będzie miało z tyłu komin dwukanałowy i będzie przylegać do ściany. (zdjęcie poniżej).

Zostało mi po budowie kilka sztuk pustaków wentylacyjnych jakie chce użyć mają 188x188mm, a w środku fi 140mm, nie chce używać byle jakiej rury stalowej ze złomowiska, a kwasoodporna troche kosztuje.

Czym zatem najlepiej wyłożyć wędzarnie szamotem czy drzewem jeśli tak to jakim ?

Jeszcze jedno, spód wędzarni będzie także z klinkieru czy mam tam zamontować jakąś blache ? Jeśli tak to czy ze stali nierdzewnej, czy to będzie miało jakieś znaczenie ?
Czy jakieś odprowadzanie skroplin tez powinienem przewidzieć.
Wlot dymu do wędzarni będzie spod spodu czy musze zastosować jakąś końcówke z daszkiem aby nie kapał tam tłuszcz ?

Obawiam się także czy komora wędzarnicza nie będzie za mała 650x440x440mm, nie chodzi mi o to czy się zmieszczą wyroby tylko czy to będzie działać ?

Wiem, że dużo tych pytań, ale z góry dziekuje za wszystkie odpowiedzi.

Jeśli ma ktoś jakieś uwagi do tego projektu to chętnie przeczytam.

Pozdrawiam, KUHI





Temat: Wędzarka
Wszystko funguje, a co do tej niby grillo-wędzarni, to daj sobie z nią spokój. To jest typowy grill, a raczej BBQ. Jako, że pali się drewnem, to na siatkach można coś podwędzić, ale absolutnie nie traktuj tego jako wedzarni. Gdzie powiesisz kiełbasy i wędzonki lub ryby?
KING, to jest urządzenie dla gastronomii. Obsługuje ok 250-300 osób. Maja także małe grillowędzarnie, dla uzytku domowego i wcale nie drogie.
Mam ich katalog, więc gdybyś chciał, to mogę wrzucić zdjęcia ich wyrobów.



Temat: Kiełbasa grillowa drobno rozdrobniona - przepis II.
W końcu i ja zabrałem się za wędliniarstwo
Moja pierwsza samodzielna kiełbasa.
W sobotę była okazja do pogrilowania i padło na powyższy przepis.
Jak długo zajęło mi wyrabianie - nie powiem, jakie były podcieki tłuszczowe - nie powiem, itd.
W moim wykonaniu wyszła "tłuszczowa"
Pewnie spartoliłem wszystko co można było spartolić w każdym momencie, tłuszcz wyciekał na wszystkich możliwych etapach produkcji
W sobotę była okazja zasięgnąć wskazówek autora, ale czas naglił - udka "bujały się" w wędzarni, goście napierali , a ja w proszku, trudno, co ma być , to będzie
Ładnie kiełbaska znikała też na grilu ( czyt. zmniejszała się ) , sąsiedzi długo nie zapomną takiej zadymy, do podlewania poszło 9 domowych piw

I , i , i jestem bardzo zadowolony z wyrobu, gościom i mi smakowała kiełbaska, spodobała mi się zabawa z wędlinami i napewno nie był to mój ostatni raz

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do powstania mojej pierwszej samodzielnej kiełbasy, lecz szczególne podziękowania składam Andemu, bez Ciebie nie byłoby tego posta, tego jestem pewny- dzięki.

PS. Zdjęć nie będzie



Temat: Zlot w Kurniku - wspomnienia
Wędzarnie zostały zainstalowane(kazda ważyła ponad 320 kg!)Ii zaczęło się!
Chef Paul oraz Jasiu("Wędzarnicza Brać) napakowali mięsiwem oba potwory.
O 15.00 zaczęła się impreza.Mięsko powoli dochodziło...
Grochówka była gotowa a do naszego miejsca dochodzili coraz to nowi forumowicze z Braci wędliniarskiej.Z utęsknieniem czekałam na naszych ,ale wiedziałam,ze cała impreza odbędzie się znacznie pózniej.
O godzinie 18.00 zawitał Maciej wraz z ekipą .Przywitał się z nami ,udzielał wywiadu lokalnej gazecie oraz gorąco zachęcał ludzi do konsumpcji i do zasilenia "groszem" zbiórki na dożywianie kórnickich dzieci.
Dobrowolne datki wrzucane były do trzymanych przez Tereskę i mnie puszek zrobionych z 5 l butelek po wodzie mineralnej.
Jedzenie szybko schodziło ,a panowie nie mogli nadążyć z wydawaniem mięska.Grill obsługiwali Chef Paul,Jaśko (Brać wędzarnicza)i Marek(mój mąż).
Wszystkim ogromnie smakowało (kolejkę taką widziałam ostatnio w czasach komuny !).Nawet deszcz zapowiedziany co do minuty przez chłopców z ekipy baloniarskej(pozdrawiamy !) nie odstraszył kolejkowych głodomorów.

Wieczorne spotkanie odbyło się z opóznieniem z przyczyn obiektywnych.
Zaczęliśmy biesiadowac około 10.30
Jak pisał Dymek ,każdy z uczestników spotkania przedstawił się,podał swój nick i pochwalił sie potrawą ,którą przyrządził .
A było co podziwiać..wspaniałe wędliny,nalewki,ryby...mniam.
Nasza forumowa grupa była nieliczna .
Wymieniam:
Maciej-nie muszę przedstawiać
Administrator Włodek-niewiele niższy od Macieja
SZWAGIER-z ekipy Macieja
Giga-wspaniał dziewczyna
Oli-pogromca węży -jego wędliny to majstersztyk(kurczak z algami..mniam )
Chef Paul-nie muszę przedstawiać
i ja
Na marginesie zabawne było "rozszyfrowywanie"kto się pod jakim nickiem kryje!Giga i ja jakoś siebie sobie inaczej wyobrażałyśmy-było dużo smiechu !
Rozmowy Polaków trwały do białego rana
Przesympatyczna Brać Wędliniarska wniosła wiele humoru i wiele dobrych wędlin !
Z bólem rozstawaliśmy się....

Chciałam dołączyć się do ogromnych podziękowań dla Chef Paula.
Bez jego zapału,pracy i poświęcenia (strasznie zmókł przy grillu )
nie poznałabym tylu naprawdę wspaniałych osób!

Wszystko niestety co dobre ,szybko sie kończy..ale...
Myślimy już o następnym spotkaniu !

Mam nadzieję,że po obejrzeniu zdjęć i przeczytaniu naszych relacji reszta Forum stawi się na II Spotkaniu.

Małgoś



Temat: Wędzarnie Firmy Bradley z USA
Wędzarka Bradley jest dla leniwych tzn. idealna dla mnie. Kilka uwag z użytkowania jej. Nie jest to typowa wędzarka raczej można ją określić jako grilo-wędzarkę ponieważ temperaturę jaką można uzyskać w niej to przedział 40 – 200 st.C. Czyli o zimnym wędzeniu w niej w stanie nie przerobionym trzeba zapomnieć. Na końcu podam przetłumaczoną stronę jak wędzić w niej na zimno. Jak każda rzecz ma swoje wady i zalety.

Zalety:
1.łatwa intuicyjna obsługa w nastawianiu
2.brak konieczności dozoru w trakcie wędzenia
3.„drewno” - brykiety w różnorodnych rodzajach. Oczywiście olcha najczęściej w Polsce używana ale też wiśnia, jabłoń, klon, dąb oraz jakaś odmiana o nazwie hickory, która jest polecana ponoć jako najlepsza do wędzenia wieprzowiny, wołowiny oraz dziczyzny.
4.Można mieszać brykiety w czasie jednego wędzenia czyli komponować kolor i zapach wędzonek.
5.Pewnie można upiec szynkę jak w piecu ale nie próbowałem.
6.W sumie niewielkie dymienie (to uwaga dla szanownego Papcia czyli wędzenie balkonowe)
7.Mobilność – mieści się w bagażniku mojego auta.
8.W sumie ze względu na łatwość obsługi można nawet kilka razy w tygodniu wędzić. Brak czasochłonnego przygotowywania wędzarni do pracy. Gotowa w „5 minut”.

Wady:
1.Mały wsad. Niestety kupiłem Bradley-a 4 półkowego. To duży błąd ale myślę że 6 półkowy tez będzie mały. Jednak polecam kupować 6-półkowy zawsze to trochę więcej miejsca i można po dorobieniu poziomych kijaszków wędzić na „wisząco”. W mojej jest stanowczo za mało miejsca pomimo, że nie robie przemysłowych ilości.
2.Koszt eksploatacji i nawet nie chodzi o zużycie prądu (500 W używane tylko do rozgrzania wędzarki i osuszania wyrobu bo później wystarcza samo palenie brykietu czyli 120W) tylko koszt 1 brykietu = 1 zł (około) wystarcza na 20 minut więc łatwo policzyć.
3.Brak polskiego producenta brykietów więc trzeba kupować brykiet na zapas. Okres oczekiwania na przesyłkę.

Teraz dwie uwagi, które nie wiem czy to zaleta czy wada.
1.Raczej wędzarka zabawowa niż profesjonalna. Trzeba zapomnieć o wędzeniu całej „blondynki” . Dla mnie to raczej zaleta.
2.Koszt zakupu pewnie bardzo porównywalny z budowaną wędzarką.

Występują dwa rodzaje wędzarek. Pierwszy typ bez elektronicznego sterowania a drugi rodzaj oczywiście ze sterowaniem. Ja mam ze sterowaniem i myślę, ze jest o „niebo” lepsza. Można kupić też tylko dymogenerator a wędzarnie wybudować własnym sumptem.
Polecam przeczytać stronę: www.wedzarenka.pl

Można poprosić firmę o sprowadzenie półek teflonowych bo do oryginalnych trochę się przyklejają wyroby. Nie jest to jakaś straszna wada i można ja ominąć przez smarowanie tłuszczem półki ale tak by było wygodniej.

Chętnie odpowiem na każde zadane pytanie oraz mogę zrobić szczegółowe zdjęcia jakiejkolwiek części jeżeli coś Was interesuje z Bradley-a.

Ja jestem zachwycony nim ponieważ umożliwia mi czynne dołączenie do wędzarniczej braci. Jeżeli miałbym wędzić "TE" ilości co ja wędzę w normalnej wędzarni to ze względu na czasochłonność i efekt w postaci 2-3 kg wędzonki by mi się nie chciało. No może jeden raz na rok i to przy większej ilości robionego wyrobu.

Największą zaletą tej wędzarki jest dla mnie po prostu łatwość obsługi.



Temat: Polska pasja, czyli co krok to grill
no to dalej w temacie grilla, mniaaam!!

10 sposobów na udane grillowanie

Szykujecie grilla w długi weekend? Najpierw przeczytajcie 10 sposobów na smaczne grillowanie według Macieja Kuronia. Mistrz kuchni i ulubieniec milionów Polaków zdradził dziennikowi.pl swoje patenty na to, by ze zwykłych kiełbas czy karkówek zrobić królewskie specjały.

Sposób na pyszne kiełbaski

"Nawet z taniej sklepowej kiełbasy da się zrobić rarytas" - przekonywał nas Maciej Kuroń. Zdradził, że tajemnica tkwi w doborze dodatków. Trzeba też pamiętać, by natrzeć kiełbaski przyprawami już w przeddzień grillowania. Po jakie przyprawy sięgnąć? Przede wszystkim po czosnek. Ale nie ten suszony z opakowania, lecz świeży. Później kiełbaski nacieramy mieszanką majeranku, mielonego kminku i kolendry. Tak zostawiamy je na noc, by przesiąkły zapachem. Pan Maciej zapewnia, że nawet najordynarniejsze kiełbaski, które zostaną w ten sposób zamarynowane, następnego dnia będą smakowały jak szlachetna dziczyzna.

Sposób na królewską kaszankę

Z kaszanki też da się wydobyć szlachetny smak. Według Pana Macieja kluczem do przemiany kaszanki z kulinarnego kopciuszka w apetyczną księżną są kwaśne jabłka. Trzeba wziąć duży kwadrat aluminiowej folii i posmarować go olejem. Następnie ułożyć na folii kilka ćwiartek kwaśnych jabłek. Do tego parę plastrów cebuli i parę ząbków czosnku. Na to wszystko kładziemy kaszankę i posypujemy ją majerankiem, pieprzem ziołowym, kminkiem oraz kolendrą. Folię zawijamy w szczelny rożek i kładziemy na grillu. Pan Maciej twierdzi, że gdy w środku rożka puszczą pierwsze soki z jabłek, kaszanka przejdzie smakiem, który zadowoli najbardziej wymagające podniebienie.

Sposób na pastę do karkówki, żeberek i kurczaka

Jeśli chcemy, by te mięsa, przygotowane na grillu, smakowały jak królewskie strawy, trzeba w ich marynowanie włożyć trochę pracy. Należy bowiem przyrządzić specjalną pastę. Siekamy czosnek - i tu ważna uwaga! Pan Maciej przestrzega przed wyciskaniem czosnku. A to dlatego, że czosnek właściwie podkreśla smak dań tylko wtedy, gdy jest posiekany.

Siekamy więc czosnek i przesypujemy go do moździerza. Do środka naczynia dodajemy przyprawy - sól, majeranek, tymianek i kminek. Mieszamy zioła, dodając 2 łyżki miodu na 1 kilogram mięsa. Wszystko dobrze jest też podlać sosem sojowym (około 2 łyżek). Po dokładnym wymieszaniu składników powstaje pasta, którą należy natrzeć mięso. Najlepiej jeśli całą operację przeprowadzimy dzień przed grillowaniem. Wtedy sukces kulinarny jest gwarantowany.

Sposób na pstrąga z tatarakiem

Pstrąg to ryba, która jak żadna inna nadaje się do grilla - twierdzi pan Maciej. Jest tłusta i ma arystokratyczny smak. I co najważniejsze - nie trzeba jej czyścić z łusek. Wystarczy wypatroszyć. Mało tego - nasz ekspert twierdzi, że nawet myć się jej specjalnie nie powinno, bo śluz, który ma na sobie, jest ważnym składnikiem potrawy.

Pstrąga najlepiej wędzić na grillu, w mazurskiej scenerii. Nie tylko dlatego, że tam można go złowić. Ważne jest, że przyprawy do pstrąga najłatwiej znaleźć właśnie nad jeziorem. Chodzi głównie o tatarak. Łodyga tataraku ma bowiem niezwykłą właściwość - pochłania zapach rybiego mułu. Pstrąga należy więc nafaszerować tatarakiem, a do tego pokrzywami, polną miętą i szczawiem. Kiedy wypełnimy tymi składnikami brzuch ryby, trzeba ją zawinąć w folię i położyć na grillu. Uwaga - pstrąga kładziemy na talerzu owiniętego jeszcze folią. Staramy się nie uronić ani kropli z przepysznego miąższu ryby.

Sposób na wegetariańskie szaszłyki

Wegetariańskie szaszłyki to specjał szczególnie polecany przez pana Macieja. Sam bowiem wpadł na ich pomysł. Zapewnia, że smakują zjawiskowo. Wystarczy wziąć trzy papryki - czerwoną, zieloną i żółtą - i pokroić je na kawałki. Papryki przekłada się na szpikulcu pomiędzy plastrami oscypka. Po krótkim obsmażeniu na grillu, szaszłyki należy zdjąć z kratek i zawinąć je w folię. Wszystko po to, by z potrawy nie uciekł ser, który zaczął się topić. Bo oscypek w wegetariańskim szaszłyku spełnia też rolę sosu do warzyw. Palce lizać.

Sposób na smaczny, choć czerstwy chleb

Jak się okazuje, czerstwy chleb też może być smaczny. Jak go przygotować? To banalnie proste. W jedną rękę bierzemy kromkę chleba, w drugą ząbek czosnku. Pocieramy czosnkiem o twardy chleb tak, jakbyśmy go chcieli utrzeć na tarce. Kromkę wrzucamy na ruszt i trzymamy tam dosłownie chwilę. Pycha.

By karkówka nie była sucha jak podeszwa

Przy smażeniu karkówki wiele zależy od tego, jak traktujemy mięso nożem i widelcem - mówi Maciej Kuroń i podaje kilka wskazówek. Nie wolno karkówki czy też befsztyka wołowego kroić w chude plastry. Plastry muszą być grube. Prawda jest taka, że im grubszy fragment, tym mięso jest smaczniejsze. Mięsa nie wolno też tłuc tłuczkiem. Jeśli już uważamy, że mamy za gruby plaster, to rozgniećmy go dłonią.

Ponadto, grillowanego mięsa nie wolno nakłuwać widelcem. W trakcie pieczenia cały smak potrawy koncentruje się w miąższu zebranym w środku opiekanej porcji. Jeśli będziemy chcieli widelcem przełożyć mięso na drugą stronę, to cały ten miąższ wypłynie. A z grilla zdejmiemy podeszwę, nie karkówkę.

Sposób na naturalne wędzenie

W grillu wcale nie trzeba palić smolącym węglem i ohydną benzynową rozpałką - mówi pan Maciej. Sugeruje, aby zamiast rozpałki używać szyszek. Twierdzi, że dają genialny zapach, a przy tym świetnie się zapalają. Zamiast węgla proponuje używać patyków. Przestrzega jednak, by nie używać gałęzi sosnowych czy jodłowych, bo mają za dużo żywicy i śmierdzą podczas palenia. Najlepsze - zdaniem pana Macieja - są patyki buku, brzozy, dębu, klonu i jesionu. Pachną świeżo i naturalnie. Po prostu ładnie. Dania, które przesiąkną takim zapachem, mają naprawdę unikalny smak.

Zasada podlewania grilla alkoholem

Zasada jest prosta - grill lub rożen możemy skrapiać alkoholem, ale tylko tym samym, który będziemy pili przy jedzeniu. Jeśli do karkówki kupiliśmy sobie piwo, to na węgiel można lać tylko piwo. To samo dotyczy wina, rumu, nalewek itp.

Gdzie ustawić grilla?

Wszędzie, byle było pięknie i zielono - odpowiedział dziennikowi.pl Maciej Kuroń. Dodał, że lasy, jeziora i zielone polany zaostrzają apetyt, bo zmuszają człowieka do aktywności fizycznej. "Trzeba iść do lasu po gałęzie lub patyki do nadziewania kiełbasek, albo wybrać się wcześniej nad jeziorko, żeby coś złowić na grilla. Już samo czekanie na ucztę, dodaje apetytu. A głód, jak wiadomo, jest sprzymierzeńcem kucharza" - tłumaczył nam pan Maciej.

A my wszystkim grillującym życzymy smacznego!

źródło: dziennik.pl
Powered by WordPress